Gibber Talks [21]: Męczennice i ofiary – kobiece przypadki w społeczeństwie

Styczeń 2nd, 2010 Micielin 2 komentarze

21
Gibber Talks [21](Click!)

Centra handlowe już nie pękają w szwach pod naporem kupujących gwiazdkowe prezenty, kultowe świąteczne melodie powoli milkną, a Święty Mikołaj zaczyna zwijać manatki. Jednak udało nam się powiadomić starca o naszych prośbach. Ciekawe, czy się spełnią.

W TVN skończyły się nowe odcinki popularnych programów rozrywkowych i aż do końca ferii zimowych realizatorzy będą nam serwowali powtórki. My, naturalnie, nie mamy zamiaru iść na łatwiznę. Robimy przed lustrem groźne miny, bierzemy się w ryzy i nawet się nie obejrzeliśmy, a już bełkoczemy przed mikrofonami. Tym razem maksymalnie się dołujemy. Powiedzieć o tych dwóch bohaterkach, że miały w życiu trudno, to zdecydowanie eufemizm. Mowa o wiodącej biedne życie w socjalistycznej Polsce Irenie („Kobieta samotna”) i schizofrenicznej, żyjącej w skrajnie konserwatywnej społeczności Bess („Przełamując fale”).

Categories: gibber talks Tags:

Gibber Talks[20]: Zbawienna moc prowincji

Październik 25th, 2009 Dude 8 komentarzy

20

Gibber Talks [20](Click!)

Rozpoczął się najgorszy okres w roku. Wstajemy rano – ciemno, wracamy z pracy/szkoły – ciemno, i tak przez niecałe 6 miesięcy, dzień w dzień. Nie dziwota, że większość szuka pocieszenia w nadmiernym spożywaniu słodyczy i aplikowaniu, w swój już i tak wyniszczony organizm, środków antydepresyjnych. A w tych niekorzystnych okolicznościach przyrody o uśmiech wcale tak trudno nie jest. Wystarczy tylko przesłuchać podcast i odpalić natychmiast filmy, które w dzisiejszym odcinku omawiamy. Banan na twarzy i odzyskanie wigoru – gwarantowane! Aż nam udzielił się nieco leniwy i ciepły nastrój „Dróżnika” i „Powrotu do Garden State”, gdyż w czasie audycji pozwoliliśmy sobie na nieco więcej niesmacznych aluzji i przydługawych dygresji.

Muzyka w tle: Jeremiah Fleming – Love 4 Desiree, , Thievery Corporation – Lebanese Blond, Brazilian Girls – Le territoire

Categories: gibber talks Tags:

Gibber Talks [19]: Pięścią w nos Ameryki przełomu wieków

Październik 13th, 2009 Micielin 15 komentarzy

19

Gibber Talks [19](Click!)

Poznańskie blokowiska skupiają charakterystyczne jednostki. Zamknięci w czterech ścianach, odziedziczonych po najbliższych krewnych – seniorach, wysiedlonych ze starych domów, w miejscu których postawiono „mrówkowce”. Żyją w depresyjnej szarości. Nieliczni stopniowo zatracają się w samotności.

Starsza kobieta z rentą pewnego dnia spogląda do pokoju. Jej ojciec leży martwy w łóżku. Całkowicie załamana, ostatecznie zamyka się w sobie przed całym światem. Tydzień później zostaje siłą wyciągnięta z mieszkania. Na noszach, wieziona do szpitala psychiatrycznego.

Młodemu, ambitnemu człowiekowi – studentowi prawa – umierają rodzice. Całkowicie wytrącił się z równowagi. Narzeczona zrywa z nim kontakt. Zostaje wyrzucony ze studiów. Kilkanaście lat później, nadal znajduje się w tym samym mieszkaniu. Widuje się go zimą wychodzącego na zewnątrz bez butów. Spółdzielnia odłączyła mu gaz – na wszelki wypadek.

Doliczmy do tego wieczny niedobór snu, powszechną deprechę, chorobę młodych ludzi, jaką jest brak konkretnego celu w życiu, pragnienie niezależności, zapowiadany koniec świata – i już jesteśmy w klimacie dwóch filmów, o których mowa w tym podcaście. „Podziemny krąg” (reż. David Fincher; 1999) i „Upadek” (reż. Joel Schumacher; 1993) – brutalna rozrywka, ukryty manifest? Poza tym, po raz pierwszy ujawniamy nasze „przedpodcastowe” rozmowy. Dude zachował stoicki spokój, kiedy zmęczony Micielin śmiał się do rozpuku. Usłyszcie to sami.

Co możesz wiedzieć o sobie, jeżeli nigdy nie nagrywałeś podcastu?!

Muzyka w tle: Jeremiah Fleming – Love 4 Desiree, Outsyder – Its not over, Pixies – Where is my Mind, The Prodigy – Breathe

Categories: gibber talks Tags:

Gibber Talks [18]: Kultowe filmy wagarowiczów i innych dyslektyków

Październik 6th, 2009 Dude 3 komentarze

18

Gibber Talks[18](Click!)

Wbrew temu, co mówimy na początku, sprawy techniczne nie mają się aż tak różowo. Jeśli chcecie poznać marzenia ekipy Gibber-Twice – nie ma problemu. Nie chcemy pieniędzy, nie chcemy wypasionej komórki z mp3 i wbudowaną kamerą, nawet nie fantazjujemy o pięknych dziewczynach – w tej chwili jedynym pragnieniem są dobre mikrofony, które sprawią, że Dude nie będzie brzmiał jak R2D2, a Micielin swoim „aha” nie przestraszy sąsiadów obok.
Odcinek niemniej powstał, bo w końcu trzeba jakoś uczcić rocznicę powstania strony. Nie będziemy się chwalić ile to dobrego zrobiliśmy dla rozwoju filmowego podcastu. Nie starczyłoby czcionki, żeby to wszystko wymienić.
Filmy, które w tym odcinku omawiamy, nie potrzebują dodatkowej prezentacji. Tylko słuchać!

Muzyka w tle: Jeremiah Fleming – Love 4 Desiree, The Outsyder – Its Not Over, The Centurions – Zed’s Dead Baby (Pulp Fiction Soundtrack), The Stone Roses – Fools Gold, Dreadlock – Holiday, THX – The Science of Sensation

Categories: gibber talks Tags:

Filmowe chwile wg Dudiego[Epizod V]: Trzy odcienie filmowego cierpienia

Wrzesień 23rd, 2009 Dude 7 komentarzy

Wielopostaciowość naszego świata nie zna granic. Tworzy on jedną, wielką mozaikę ludzkich osobowości. Wszyscy jesteśmy inni. Różni nas kolor skóry, wyznanie, status materialny, a także zainteresowania i poglądy. Jest mimo to wspólny mianownik, który spaja ludzkie ogniowo w jedną całość: cierpienie. Doświadcza je każdy, choć czasami w różnych proporcjach. Kiedyś znany nowojorski prześmiewca i znakomity obserwator rzeczywistości Woody Allen powiedział : Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie. Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo. Nie wiem jak sobie ludzie dają z tym radę, to zadziwiające. A żałosne są życia wszystkich pozostałych. Więc jeżeli jesteś żałosny, powinieneś być wdzięczny losowi, że jesteś żałosny, bo być żałosnym to wielkie szczęście. Życie to cierpienie, tak samo jak i radość, choć to właśnie ból kształtuje nas jako ludzi. Allen wyróżnił dwa rodzaje egzystencjalnych udręk. Gdybym miał możliwość spotkania z największym z filmowych neurotyków, prawie na pewno doszłoby do polemiki między nami. Wydaje mi się, że znany reżyser bardzo uprościł swoje kategorie cierpienia, bo podzielił je wyłącznie na ból fizyczny i psychiczny. W dodatku kalectwo wcale nie musi być wyrokiem i strachem. Doskonale obrazuje ten stan rzeczy film Juliana Schnabela „Motyl i Skafander”(w swoim wymiarze niezwykle krzepiący i optymistyczny obraz), będący studium psychiki sparaliżowanego człowieka. W prowizorycznym skafandrze, którym jest ludzkie ciało, rodzi się prawdziwy motyl, który nie goni już za pieniądzem, a na rzeczywistość spogląda z zupełnie innej perspektywy.
Jednakże zostawmy tematykę kalectwa, bo o nim wystarczająco dużo mówi się w mass medium. Zajmijmy się tą „lepszą”, wedle terminologii Allena, sferą. Wyróżnić można jeszcze wiele innych przypadków cierpienia. Postaram się zaprezentować kilka rodzajów egzystencjalnych katusz poprzez filmowe postaci i udowodnić, że za każdym razem cierpienie pozostawia po sobie to samo, bolesne piętno.

Czytaj więcej…

Categories: filmowe chwile wg dudiego Tags: